PolandEscape – czyli Mistrzostwa Polski w Escape Room

KasiaEventyLeave a Comment

Mistrzostwa Polski w Escape Room PolandEscape podczas konferencji Wroescape

Z PolandEscape wróciliśmy z 4 miejscem, nagrodą specjalną od TrafiCar – sponsora jednego z „pokoi” finałowych, oraz poważnymi wątpliwościami, czy tak powinna wyglądać impreza aspirująca do miana „MISTRZOSTW POLSKI”.

Ideę zorganizowania zawodów w jak najszybszym pokonywaniu escape roomów uważamy za świetną – chętnie wzięliśmy udział w „Lidze Uciekinierów” w Gdańsku, więc z równym entuzjazmem przywitaliśmy pomysł takiego konkursu na skalę ogólnopolską.

Jadąc na finały PolandEscape – „Mistrzostw Polski w Escape Roomach” nie nastawialiśmy się na wielkie sukcesy, chcieliśmy się przede wszystkim dobrze bawić. Jednak organizatorzy bardzo dbali o zachowanie odpowiedniej rangi całej imprezy – w regulaminie była mowa o zabieraniu WSZYSTKICH urządzeń elektronicznych na czas finału, zakazie kontaktu zawodników, którzy są „przed grą” z tymi „po grze”, na poszczególne etapy prowadzeni byliśmy różnymi drogami, żeby W ŻADNYM WYPADKU nie minąć się w windzie lub na schodach. Zabezpieczenia godne szczytu NATO, prawda?

Niestety – organizatorom umknął fakt, iż jeden z pokoi finałowych (przygotowywany przez firmę z Rosji, która fakt ten ogłosiła miesiąc przed finałem na swoim profilu na facebooku) był DOSTĘPNY W INTERNECIE. Tak, tak – cała ta „tajność” finałów nie wytrzymała konfrontacji z prostym faktem, iż 4 z 5 zagadek finałowych jest dokładnie pokazanych na youtube. Żeby było zabawniej – organizator podał nazwę pokoju ZANIM zabrał wszystkie telefony. Znając nazwę firmy i pokoju – uczestnicy mieli możliwość przez ok.10 minut szybko przypomnieć sobie zagadki z finałowego pokoju.

NA SZCZĘŚCIE

Organizator czuwał. Wszystkie nasze argumenty zostały perfekcyjnie zbite!

  1. „Pokój był dostępny w internecie wcześniej” – „A gdzie to jest zabronione w regulaminie?”
  2. „Gracze mogli go wcześniej widzieć” – „Ja jestem REŻYSEREM FILMOWYM i wiem, kiedy ludzie grają i udają!” (widzicie jakie mieliśmy szczęście? Co by było jakby organizator nie był jednak REŻYSEREM i nie byłby w stanie na 100% udowodnić faktu, że ktoś wcześniej zapoznał się z pokojem?”
  3. „Jedna ze skrytek nam się otworzyła w trakcie gry” – „NIE OTWORZYŁA SIĘ, była otwarta cały czas” – „Nie, nie była otwarta” – „BYŁA”
  4. „Chcemy zgłosić oficjalne zażalenie” (my, oraz jeszcze jedna drużyna) – „Ale wiecie, że w ten sposób psujecie innym zabawę?”
  5. „Zagadki są identyczne jak te w internecie” – „Wcale nie, one są zmienione” – „Ok, to w jaki sposób je zmieniliście?” – „Teraz nie jestem w stanie tego powiedzieć, ale NAPEWNO są zmienione”. (jeśli zmianą nazwiemy zamienienie o 180′ dźwięków na harfie w jednej z zagadek przy zachowaniu dokładnie tej samej melodii – to ok, rzeczywiście BYŁY zmienione.)

Oprócz nas reklamacje składały jeszcze dwie drużyny – jedna, ponieważ harfa wydawała podwójne dźwięki – na szczęście organizator szybko wyjaśnił im jak bardzo niestosowne jest składanie przez nich jakichkolwiek reklamacji – „Przecież przyjechaliście tu się dobrze bawić, prawda?”, a także druga – z powodu zagadek dostępnych wcześniej. Organizator jednak był niezłomny i nie dał się przekonać jakimkolwiek argumentom. W końcu miała to być tylko zabawa, prawda? Organizator tak bardzo potraktował całe „mistrzostwa” jak zabawę, że.. postanowił nie przestrzegać własnego regulaminu – tego, na który tak ochoczo się powoływał.

Regulamin oczywiście zakładał prawo odwołania się od wyników, a następnie dokładnie definiował co powinno się wydarzyć:

„d. Organizator ustosunkuje się do wszystkich reklamacji w terminie 15 minut od zakończenia czasu odwoławczego, po czym ogłosi ostateczne wyniki”

Nie wiem, czy zbycie TRZECH Z DZIESIĘCIU drużyn można nazwać „ustosunkowaniem się”, ale jedno jest pewne – ostateczne wyniki nigdy nie zostały ogłoszone. W końcu chodzi o dobrą zabawę, prawda?

Oczywiście nasze rozżalenie wynika z faktu, iż zajęliśmy najboleśniejsze z całej dziesiątki miejsce – czwarte. Gdybyśmy nie otarli się o możliwość zagrania w trzecim pokoju – zapewne nasze rozgoryczenie minęłoby zaraz po grze i potrafilibyśmy sobie wyjaśnić, że to pierwsza edycja, a choroby wieku dziecięcego to naturalna kolej rzeczy. Albo gdyby organizator choć raz powiedział jedno magiczne słowo – „przepraszam”. Jesteśmy ludźmi – powiedzenie „sorry, przeoczyliśmy ten fakt, że pokój był w internecie, nie przypilnowaliśmy, ale wiecie- to jest sponsor, mamy związane ręce” całkowicie załatwiłoby sprawę. Ale wpieranie nam, że to MY JESTEŚMY PROBLEMEM, bo nie potrafimy się bawić – jest co najmniej niesmaczne. Tak samo jak fakt, że nazywamy coś „Mistrzostwami Polski”, a graczy mających jakiekolwiek zastrzeżenia po prostu olewamy. „Nie mamy pańskiego płaszcza i co pan nam zrobi?” – tak w skrócie wyglądała próba dyskusji z organizatorem. Liczymy na to, że w przyszłym roku organizator trochę lepiej zadba o przebieg rozgrywki finałowej.

PolandEscape Wroescape

W drodze na PolandEscape!

Jasne strony

Przyznać trzeba, że drugi pokój finałowy, przygotowany przy udziale firmy Traficar pozwolił nam odrobinę zbić nerwy z pierwszego pokoju. Pokój, a właściwie zadanie finałowe było idealnym przykładem na doskonałe wyważenie pomiędzy wyeksponowaniem sponsora, a ciekawymi zagadkami. Chcielibyśmy pogratulować twórcom tego zadania naprawdę świetnej roboty!

Jako, że uzyskaliśmy najlepszy czas w drugim pokoju – Traficar wręczył nam nagrodę – bon uprawniający do wypożyczenia samochodu oraz energię na dzień następny 🙂 Co prawda zostaliśmy złapani w przejściu – nie wiem dlaczego organizator nie zadbał o możliwość wyeksponowania nagrody od sponsora na scenie, ale bardzo dziękujemy za to wyróżnienie – jest nam tym bardziej miło, bo bawiliśmy się świetnie. 🙂

Takich pokoi i takiej obsługi jak przy zadaniu od TrafiCar życzymy całemu PolandEscape w przyszłym roku. Uśmiech od obsługi przed rozpoczęciem gry nikogo nie zabije, a zagadki NAPRAWDĘ MOŻNA przygotować dla graczy na świeżo zamiast proponować coś, co od dawna jest dostępne w sieci 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *